WSzW Wrocław BIP
AKTUALNOŚCI
Czwartek, 13 grudnia 2018 r.
Mustang Race wśród pancerniaków
02.07.2018

W piątek, 29 czerwca 2018 roku, w Świętoszowie można było usłyszeć głośny ryk silników. Nie były to jednak czołgi, ani inne pojazdy z pancernej brygady. Na plac garnizonowy przyjechało pięćdziesiąt kilkusetkonnych Mustangów.

Od wczesnych godzin rannych żołnierze przygotowywali się do tej niecodziennej wizyty. Miała to być nie lada atrakcja, nie tylko dla miłośników motoryzacji, ale dla wszystkich żołnierzy, jak również mieszkańców Świętoszowa. I tak właśnie było. Nie codziennie można cieszyć oczy tak atrakcyjnym widokiem. Leopardy, Bojowe Wozy Piechoty czy 122 mm samobieżne haubice 2S1 Goździk świętoszowscy żołnierze mają każdego dnia. Mustangi z kolei, i to jeszcze w tak dużej liczbie i w jednym miejscu, to rzadkość.
 
 
Na placu apelowym, przed bramą pancernej brygady, żołnierze wraz z kierowcami tych pięknych samochodów ustawili tor, po którym już kilka godzin później zaczęły jeździć szybkie sportowe auta. Słupki, stare zużyte opony oraz rozwinięte taśmy tworzyły przeszkody, które musieli omijać kierowcy podczas swoich pokazów. Już przed godziną dwunastą pojawił się pierwszy samochód, a dokładnie w południe, kilkadziesiąt aut wraz z załogami przejechało ulicami Świętoszowa, by ostatecznie ustawić się na Palcu Garnizonowym. Widok był naprawdę ciekawy. Z jednej strony błyszczące w słońcu Mustangi, a naprzeciwko nich, wojskowe pojazdy będące na wyposażeniu 10 Brygady Kawalerii Pancernej. Dodatkowo swój sprzęt prezentowali także żołnierze ze Stanów Zjednoczonych, którzy obecnie stacjonują w Świętoszowie
 
 
Jednak pomimo, że szybie sportowe auta przyciągały miejscową ludność, to przy wystawie statycznej, którą prezentowali kawalerzyści ze Świętoszowa i amerykańscy żołnierze, jak zawsze było dużo ludzi. Wśród odwiedzających zdarzali się tacy, którzy próbowali porównywać zalety czołgu i szybkiego Mustanga. Co prawda porównanie nie do końca było możliwe, jednak ludzka wyobraźnia pozwala na naprawdę wiele. Żołnierze z 10 Brygady Kawalerii Pancernej przygotowali szereg atrakcji dla miłośników Klubu Mustang, którzy odwiedzili Świętoszów w ramach swojego rajdu Mustang Race 2018. Załogi samochodów miały okazję sprawdzenia swoich umiejętności strzeleckich na symulatorze strzelań Śnieżnik. Ponadto żołnierze z plutonu chemicznego z pancernej brygady przygotowali dla nich tor chemiczny w oparciu o wybrane przeszkody toru Ośrodka Sprawności Fizycznej.
 
 
Zawodnicy pokonywali go na czas w założonych maskach przeciwgazowych. Oprócz tego w rejonie strzelnicy piechoty mustangowcy mieli możliwość rzucenia granatem treningowym, czołgania się pod zasiekami czy pokonania namiastki biegowego testu zwinnościowego. Podczas wszystkich rozgrywanych konkurencji widoczna była nutka rywalizacji. Jednak najważniejsze oczywiście było bezpieczeństwo i dobra zabawa. Żołnierze czuwali, aby nikomu nic się nie stało, a radości i zadowolenia było jak najwięcej. Kierowcy i załogi mustangów odwdzięczyli się żołnierzom za zorganizowane dla nich przedsięwzięcia. W zamian za możliwość poznania namiastki życia wojskowego, oprócz statycznego pokazu Mustangów, pancerniacy mieli możliwość oglądania pokazów jazdy. Ci bardziej odważni mogli wsiąść także na fotel pasażera i towarzyszyć kierowcom podczas szybkich przejazdów zbudowanym torem. Największą popularnością cieszyła się możliwość zobaczenia tak zwanego „kręcenia bączków” czy „palenia gumy”. Określenia te są popularne zwłaszcza w slangu kierowców, jednak chyba nie są obce dla wszystkich. Widowisko było naprawdę przednie. Po kilku godzinach dobrej zabawy, około godziny siedemnastej, żołnierze pożegnali uczestników Mustang Race 2018. Ich pobyt w Świętoszowie zakończył przejazd ulicami miasta.
 
 
 
Tekst i zdjęcia kpt. Katarzyna Sawicka